Cena złota z natychmiastową dostawą wzrosła dziś do 3508,50 dolarów za uncję trojańską (oz; 31,1 grama), osiągając historyczny poziom. Żółty metal korzysta ze słabego dolara i rosnących oczekiwań dotyczących obniżek stóp procentowych w Stanach Zjednoczonych. Jego cena rośnie już szósty dzień z rzędu. Srebro utrzymuje się na poziomie zbliżonym do 14-letniego maksimum osiągniętego w poniedziałek.
Oczekiwane obniżki stóp procentowych i utrata zaufania
„Słabsza koniunktura gospodarcza i oczekiwania dotyczące obniżek stóp procentowych w Stanach Zjednoczonych powodują wzrost cen metali szlachetnych” – powiedział agencji Reuters Kyle Rodda, analityk Capital.com. „Kolejnym czynnikiem jest pogłębiający się kryzys zaufania do aktywów dolarowych spowodowany atakami prezydenta USA Donalda Trumpa na niezależność Rezerwy Federalnej (Fed)” – dodał.
Od kilku miesięcy Trump krytykuje Fed i jego prezesa Jerome’a Powella za to, że nie obniżyli jeszcze stóp procentowych. Prezydent krytykuje również Powella za kosztowną renowację siedziby banku centralnego w Waszyngtonie. Według narzędzia CME FedWatch inwestorzy szacują obecnie prawdopodobieństwo obniżenia przez Fed referencyjnej stopy procentowej o ćwierć punktu procentowego 17 września na 90%.
Srebro przekracza 40 dolarów, a zainteresowanie inwestorów powoduje wzrost cen metali szlachetnych
Cena srebra z natychmiastową dostawą wzrosła o 0,1% do 40,71 dolarów za uncję około godziny 7:30 czasu środkowoeuropejskiego. Srebro przekroczyło granicę 40 dolarów w poniedziałek, kiedy to osiągnęło najwyższą cenę od września 2011 roku.
„W perspektywie długoterminowej fundamenty dla złota i srebra pozostają silne. Banki centralne nadal kupują złoto, a popyt przemysłowy związany z przejściem na odnawialne źródła energii powoduje wzrost ceny srebra. Ponadto rosnący apetyt inwestorów na metale szlachetne zwiększa nierównowagę między podażą a popytem. Zainteresowanie inwestorów jest wyraźnie widoczne w rosnących zakupach metali przez fundusze ETF. Inwestycje w srebro rosną nieprzerwanie od siedmiu miesięcy, co stanowi najdłuższy okres od 2020 r.” – napisał analityk XTB Jiří Tyleček w komunikacie dla ČTK.
Źródło: Reuters









